Usta są bardzo ważne, nie tylko są pomocne przy jedzeniu i mówieniu, ale tez stanowią istotny składnik urody. Każda kobieta chce, by jej wargi były ponętne, pełne blasku i witalności. Używamy dużej ilości kosmetyków do ust, które mają różnorodne właściwości. Niezwykle interesującym kosmetykiem są owocowe pomadki i błyszczyki. Dostępne w wielu smakach: pomarańczowym, truskawkowym, a nawet melonowym, zachęcają do zakupu. Świetnie chronią i nawilżają wargi, dodając im połysku i zdrowego wyglądu. Oprócz właściwości widocznych gołym okiem, także ślicznie pachną, aż chce się ich spróbować. Chyba nie ma mężczyzny, który mógłby się oprzeć tak kuszącym owocowym ustom. Owocowe błyszczki zawierają świecące drobinki czy kryształki, dzięki którym usta zostają optycznie powiększone, tym samym zyskując na atrakcyjności wyglądu. Owoce nie tylko jako przysmak podniebienia, ale także na ustach, świetnie się sprawdzają i wnoszą do makijażu odrobinę szaleństwa. Polecane są latem i wiosną, kiedy to panuje kult owoców, kolorów i zapachów. W tym sezonie owoce robią wielką karierę. Dietetycy zachęcają do ich spożywania, a specjaliści od makijażu nakładają owocowe barwy na powieki i policzki. Przede wszystkim brzoskwinia. Jej ciepła, aksamitna skórka znajduje odzwierciedlenie na kobiecych policzkach. Modne staje się ich mocne podkreślanie właśnie za pomocą tej barwy. Na powiekach króluje śliwka i granat. Oba kolory zaczerpnięte z owoców są doskonałe na makijaż wieczorowy. Ich intensywne barwy świetnie podkreślają kontur oczu i wydobywają z nich tajemnicę i czar. Na dzień polecane są jasne pomarańczowe oraz brzoskwiniowe odcienie, które nie obciążają powiek, a dodają im lekkości i dziewczęcego uroku. Jeśli mowa o owocach nie można zapominać o kiwi. Jego zielona barwa idealnie nadaje się na wiosenny, lekki makijaż, w nieco mocniejszym odcieniu może zostać także wykorzystana w makijażu wieczorowym. Owoce na powiekach to świetny, szalony pomysł, który dowodzi tego, iż większość inspiracji makijażowych bierze się właśnie z natury.
O stronie
Często zapominamy o tym, że o wyglądzie naszej skóry decyduje także to, co spożywamy na co dzień. Potrawy bogate w sól, tłuszcz zwierzęcy, cukier przyczyniają się do rozwoju cellulitu. Cukier i tłuszcz powodują rozrastanie się tkanki tłuszczowej, sól natomiast przyczynia się do gromadzenia wody w organizmie. Prawidłowa dieta powinna więc obejmować składniki, które wspomagają spalanie tłuszczu, a więc przyspieszają przemianę materii, oraz ułatwiają usuwanie nadmiaru wody. Dlatego też do diety należy włączyć produkty zawierające błonnik, a więc przede wszystkim pieczywo pełnoziarniste, owoce i warzywa, różnego rodzaju kasze. Nadmiaru wody pozbędziemy się, paradoksalnie, pijąc duże ilości płynów. Szczególnie zalecana jest woda mineralna, a także zielona i czerwona herbata, które znane są z tego, że przyspieszają spalanie tłuszczu. Z jadłospisu wykreślić należy przede wszystkim słodycze oraz potrawy typu „fast food”, które dostarczają ogromnej ilości kalorii. Nie zapominajmy o tym, że nasza dieta odbija się na naszym zdrowiu i wyglądzie.