Cellulit jest kosmetycznym defektem, który obejmuje najczęściej skórę ud, pośladków i brzucha. Jest on przejawem nierównomiernego rozkładu tkanki tłuszczowej, która tworzy „grudki”. Cellulit jest bardzo rozpowszechnionym problemem – dotyka on około 80-90% kobiet, bez względu na figurę i wiek. „Pomarańczowa skórka” występuje zarówno u szczupłych nastolatek, jak i dojrzałych kobiet o bardziej pełnych kształtach. Często popełnianym błędem jest utożsamianie cellulitu z cellulitisem. Na czym polega różnica? Otóż cellulitis jest chorobą, a nie defektem kosmetycznym, polegającą na stanie zapalnym tkanki podskórnej. W leczeniu cellulitisu konieczne jest zastosowanie antybiotyków, podczas gdy walka z cellulitem obejmuje stosowanie kosmetyków, wykonywanie ćwiczeń fizycznych i masażu oraz przestrzeganie diety. Wyróżnia się 4 fazy rozwoju cellulitu w zależności od jego zaawansowania i możliwości wygładzenia skóry. Niestety w przypadku stopnia 3-go i 4-go niemożliwa jest całkowita likwidacja problemu, dlatego walkę z nierównościami należy rozpocząć jak najwcześniej. Wakacje to czas relaksu i odnowy – nie tylko naszej duszy, ale i ciała. Wiadomo bowiem, że słońce, fale a także algi sprawią, że wyjazd może okazać się wręcz uzdrawiający. Jednak co warto zaczynać, aby skorzystać z tych dobrodziejstw, jakie posiadamy od samej matki natury, nie musimy wcale wyjeżdżać! Możemy bowiem odnaleźć w naszym mieście gabinet odnowy biologicznej i poddając się szerokiej gamie zabiegów, korzystać z dobrodziejstw talasoterapii. Co może leczyć morski klimat? Przede wszystkim może wyleczyć schorzenia dróg oddechowych czy reumatyzm. Pozytywnie może także wpłynąć na leczenie łuszczycy czy niedoczynności tarczycy. Kiedy możemy pozwolić sobie na urlop na morzem, należy jak najbardziej korzystać z tej możliwości! Klimat morski może bowiem wpłynąć również na nasze problemy ze snem czy z niską odpornością. Dodatkowo maksymalnie się zrelaksujemy, nasz oddech się pogłębi, a napięcie mięśni – zmaleje. Wyjechać nad morze może niemalże każdy z nas. Jedynym, bezwzględnym przeciwwskazaniem do wyjazdy jest choroba nowotworowa.
O stronie
Często zapominamy o tym, że o wyglądzie naszej skóry decyduje także to, co spożywamy na co dzień. Potrawy bogate w sól, tłuszcz zwierzęcy, cukier przyczyniają się do rozwoju cellulitu. Cukier i tłuszcz powodują rozrastanie się tkanki tłuszczowej, sól natomiast przyczynia się do gromadzenia wody w organizmie. Prawidłowa dieta powinna więc obejmować składniki, które wspomagają spalanie tłuszczu, a więc przyspieszają przemianę materii, oraz ułatwiają usuwanie nadmiaru wody. Dlatego też do diety należy włączyć produkty zawierające błonnik, a więc przede wszystkim pieczywo pełnoziarniste, owoce i warzywa, różnego rodzaju kasze. Nadmiaru wody pozbędziemy się, paradoksalnie, pijąc duże ilości płynów. Szczególnie zalecana jest woda mineralna, a także zielona i czerwona herbata, które znane są z tego, że przyspieszają spalanie tłuszczu. Z jadłospisu wykreślić należy przede wszystkim słodycze oraz potrawy typu „fast food”, które dostarczają ogromnej ilości kalorii. Nie zapominajmy o tym, że nasza dieta odbija się na naszym zdrowiu i wyglądzie.